Na samym początku skąd nazwa bloga.
Biszkoptowe mleko takie właśnie dzisiaj dostała moja córka i tak mi się skojarzyło.
Blog będzie poświęcony samotnemu wychowywaniu dziecka.
Jestem młodą mamą pięknej córeczki, jednak los obdarował ją ojcem kretynem, który ma głęboko w poważaniu to że ojcem jest.
Przeszłam z nim wielką batalię od ustalenia ojcostwa poprzez alimenty, podwyżki alimentów i widzę że najwyższy czas zabrać się za odebranie mu praw rodzicielskich.
Nasuwa się pytanie jak to się stało że wybrałam kogoś takiego na ojca.
Otóż nie wybrałam, stało się, a maleństwo pokochałam od pierwszej chwili.
Jak zobaczyłam dwie kreski na teście wiedziałam już że kocham z całych sił. A "tatuś" a może warto nazwać go tylko dawcą? Na początku skakał z radości, ale ta radość szybko się skończyła. Zaczęło się olewanie, wybierał kumpli nie nas. No ok byłam w ciąży niech się wyszaleje, ale po porodzie nic się nie zmieniło. Córkę poznał gdy ta miała kilka miesięcy i co ? I nic. Ok fajnie ma córkę ale to wszystko. Nie płaci, nie interesuje się nią. Mówiąc prosto z mostu ma ją głęboko w dupie.
A ja ? Ja już nie będę na to dłużej patrzeć. Nie będę robić dziecku wody z mózgu. I dlatego występuje o pozbawienie go praw rodzicielskich. Mam nadzieję że się uda.
Wiele osób mówi może go to przerosło. Ale dlaczego jego ma prawo to przerosnąć, ma prawo rzucić wszystko i się niczym nie przejmować? A ja matka nie mogę? Nie miała bym nawet zamiaru zostawiać dziecka, ale taki stereotyp. Jak matka zostawia dziecko to jest źle, jest wyrodną matką. A ojciec? Słyszy się nie dorósł, nie dał rady, przerosło go...
Blog będzie poświęcony właśnie młodemu, samotnemu macierzyństwu.
Będę zaglądać :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńPs.
Wyłacz to przepisywanie literek i cyferek :)
jak tylko dojdę do tego jak to na pewno wyłącze ;)
Usuńwchodzisz w ustawienia, posty i komentarze, jest tam punkt wlacz weryfikacje obrazkowa i tam musisz dac nie :)
Usuńjuż zmienione ;)
UsuńKurczę napisałam się i nie wiem gdzie mój komentarz się podział :)
OdpowiedzUsuńhttp://alankowosz.blogspot.com/
Jejciu współczuję ;( Ja nie jestem samotną matką i mam nadzieję,że tak już pozostanie. Podziwiam Ciebie bo mam koleżanki,które samotnie wychowują dzieci i wiem jak czasami jest im ciężko i z jakimi problemami się borykają...Naprawdę ciężko jest być samotną mamą,ale samotne mamy to bardzo silne kobiety...będę tu zaglądać ;)
OdpowiedzUsuńhttp://alankowosz.blogspot.com/
Owszem bywa ciężko, ale właśnie dzięki wsparciu bliskich daje świetnie radę ;)
UsuńZałożyłam też tego bloga żebym mogła się wygadać, ale może też nie którym dziewczyną dzięki tym wpisom pomogę.